„Brak mu iskry tworzenia” oraz „nie ma żadnych oryginalnych pomysłów”. Tak brzmiały powody odrzucenia kandydatury tego młodego artysty na stanowisko ilustratora w pewnym czasopiśmie. Na szczęście jednak, w przeciwieństwie do otaczających go ludzi, młodzieniec ten obdarzony był pewnością siebie i wiarą we własne siły. Wierzył, że stworzenie świata fantazji zaludnionego większymi od ludzi rysunkowymi postaciami i podświetlenie go najpiękniejszymi i najbardziej kolorowymi światłami sprawi, że ludzie zapomną o swoich problemach, choć przez chwilę staną się dziećmi i przypomną sobie swoje marzenia. Ten młody artysta nazywał się Walt Disney. Tak, tak to ten sam, który zbudował to niewiarygodne Imperium Disney’a. Początek XX wieku nie sprzyjał raczej wierze w stworzenie prawdziwego świata fantazji. Nikt nie podzielał przekonania Disney’a, że przyniesie to tak wielką radość tak wielu dzieciom i dorosłym na całym świecie. Jego optymizm zmienił naszą wspólną rzeczywistość. Setki milionów ludzi na całym świecie wychowały się na magicznym świecie Walta Disney’a – świecie poczętym z marzenia jednego człowieka, którego mottem w pracy stało się zdanie: „Jeśli potrafisz o czymś marzyć, możesz to też osiągnąć.”