Pewnego dnia, podczas polowania, dwóch Indian zauważyło latającą nad ich głowami dziką gęś.
– Będzie z niej pyszny gulasz – powiedział jeden z nich, napinając łuk i celując w stronę ptaka. – Gulasz? – powiedział drugi. – Ja bym raczej wolał upiec ją nad ogniem.
– Będzie gulasz! – upierał się pierwszy, wyciągając strzałę z łuku.
– Będzie pieczeń! – powiedział drugi, gotując się do walki. I tak skończyli, kłócąc się zaciekle. – Pójdźmy po radę do wodza plemienia. Niech on zdecyduje, jaki jest najlepszy sposób na przyrządzenie gęsi – powiedział w końcu jeden z nich.
I poszli. Wódz poradził im, by po złapaniu gęsi połowę ptaka udusili na gulasz, a połowę upiekli nad ogniem. Usatysfakcjonowani radą wodza, dwaj głodni myśliwi wrócili na pole, aby złapać swój obiad.
W międzyczasie jednak gęś odleciała.
Opowieść indiańska