Przypowieść – „Intuicja”

Pewien mężczyzna co noc śnił ten sam sen. Widział w nim nieznaną sobie wioskę, w której w centralnym jej punkcie na środku placu stał bardzo stary meczet. Pod schodami tego meczetu ukryty był skarb. Noc w noc śnił ten sam sen, aż w końcu pewnego ranka obudził się i postanowił wyruszyć na poszukiwanie skarbu. Przebył wiele kilometrów i dotarł do odległej wioski, o której śnił każdej nocy. Czuł, jak wzbiera w nim podekscytowanie. Pośrodku wioski był plac, a na placu wznosił się meczet, do którego prowadziły schody.

 Nie czekając na nic, od razu rzucił się na kolana i zaczął kopać, gdy nagle usłyszał nad sobą zdecydowany głos strażnika meczetu

: – Co pan tu robi? – Od wielu lat – zaczął mężczyzna – mam ten sam sen, w którym śni mi się skarb zakopany pod tymi schodami. Przybyłem więc, by go odnaleźć. 

– O, to bardzo interesujące – odrzekł strażnik. – 

Od wielu lat każdej nocy śnię o skarbie zakopanym pod drzwiami domu mężczyzny z odległej wioski, który wygląda dokładnie tak jak pan. Następnie strażnik ze szczegółami opisał dom. Mężczyzna, kompletnie osłupiały dokładnością opisu, natychmiast się pożegnał i tak szybko, jak to było możliwe udał się w drogę powrotną do domu. Kiedy się już tam znalazł, od razu zabrał się za kopanie i tam, pod własnymi schodami odkopał skarb! 

Jestem taki szczęśliwy – pomyślał – Jak to dobrze, że posłuchałem swojego serca. Gdybym tego nie zrobił, nigdy nie odkryłbym tego skarbu”.

 Hiszpańska opowieść ludowa

Rekomendowane artykuły