Z naszego punktu widzenia, w budowaniu pewności siebie chodzi przede wszystkim o to, by pokonać strach przed zrobieniem czegoś, co może wywołać opór innych ludzi lub zakończyć się naszą porażką. Tym, co pomaga walczyć z powyższymi lękami jest publiczne robienie rzeczy, które są niezwykłe i dla wielu mogą być dziwne. Niektórzy zachęcają do chodzenia po mieście z uniesioną ręką. Na pewno jest to skuteczne, ale mało życiowe. Poniżej proponuję Wam 13 pomysłów na ćwiczenie pewności siebie. Sam stosowałem każdy, przed wykonaniem wielu odczuwałem duży lęk. Gdy już zdecydowałem się podjąć działanie okazywało się, że nic złego się nie stało, a ja czułem się świetnie.
1. Śmiej się głośno np. czytając książkę lub gazetę – nie przejmujcie się głośnymi parsknięciami i wybuchami śmiechu. W najgorszym wypadku ktoś pozazdrości Wam świetnej książki. Nic złego się nie stanie.
2. Nuć, gwiżdż lub śpiewaj ulubione melodie – do tej ostatniej czynności najtrudniej się przekonać, więc możecie zacząć od gwizdania lub głośnego nucenia. Śpiewanie przyjdzie z czasem.
3. Mów komplementy innym ludziom – zawsze łatwiej jest powiedzieć coś nieprzyjemnego – mówcie miłe rzeczy, nie tylko osobom innej płci. Mam kumpla, Jakuba, który zawsze potrafi docenić to, czy ktoś dobrze wygląda i powiedzieć tej osobie coś miłego.
4. Ubierz się dziwnie – ludzie będą na Was patrzeć, uśmiechać się, pokazywać palcami, ale zapomną o Was minutę później. Po raz kolejny, nic złego się nie stanie.
5. Uśmiechaj się do obcych i nawiązuj z nimi kontakt wzrokowy – o tym dość stresującym ćwiczeniu pisał m. in. Tim Ferris. Powoduje ono nie tylko Wasz dyskomfort, ale też dyskomfort innych osób, dlatego ten wwiercający się wzrok warto połączyć z uśmiechem.
6. Zagadaj obcą osobę na ulicy – w środę w Łodzi był koncert Black Sabbath. Podobno fantastyczny. W czwartek idąc do domu spotkałem na ulicy człowieka, który moim zdaniem wracał właśnie z tego koncertu (ach, to ocenianie ludzi po wyglądzie…). Zagadałem do niego i przez następne kilka minut rozmawialiśmy o Slayerze, Iron Maden i Antraxie. Na Sabbathach nie był, ale ucięliśmy sobie przyjemną pogawędkę.
7. Poznaj Panią ze sklepu osiedlowego – kupujecie tam codziennie lub prawie każdego dnia więc może warto nawiązać relację z sympatyczną ekspedientką? My mamy u siebie Agnieszkę. Agnieszka jest mniej więcej w naszym wieku. Ktoś, u kogo bywa się prawie codziennie nie jest anonimowy. Więc warto przełamać barierę i rozpocząć rozmowę.
8. Zgłoszenie się, gdy czegoś nie wiesz – ćwiczenie dla studentów i uczniów – często wykładowca zadaje pytanie: czy jest ktoś, kto tego nie rozumie? Zwykle na sali znajduje się kilka osób, które mogą twierdząco odpowiedzieć na to pytanie. Ale nikt się nie zgłasza. Więc następnym razem podnoście rękę, gdy coś jest niezrozumiałe. Nic złego się nie stanie.
9. Zadanie pytania prelegentowi – gdy jestem na jakiejś konferencji i chcę zadać pytanie, po prostu je zadaję. Często zastanawiam się, ile osób siedzących na widowni również posiada pytania, ale boją się ich zadać. Całkowicie irraconajlny strach. Przecież nic złego się nie stanie, a sami uzyskacie odpowiedź.
10. Zgłoszenie się do przykładu – zmora wielu szkoleń :). Trener prosi ochotników o wyjście na środek, ale nikt nie rwie się do bycia przykładem. Mimo, że wielu siedzi i myśli: poszedłbym, ale…Więc następnym razem, gdy dopadną Was te myśli, po prostu idźcie. Przykłady nie mają zaszkodzić uczestnikom.
11. Idź sam do klubu i poznaj nowych ludzi – możecie zacząć od barmana.
12. Upomnij się o swoje w sklepie lub restauracji – gdy płacicie za coś, możecie wymagać, że będzie to zrobione dobrze. Gdy okazuje się, że jest inaczej, wiele osób rezygnuje z upominania się o swoje, bo nie chce robić problemu. I jedzą coś zimnego, niedogotowanego lub spalonego. Upomnijcie się o swoje. Jeśli nie będziecie przy tym krzyczeć i kląć, to nie stanie się nic złego.
13. Ćwicz – przełamywanie tego wstydu było świetną szkołą pewności siebie. I zrozumiałem, że ludzie, którzy na mnie patrzą, nie patrzą z przekąsem, a z podziwem.